poniedziałek, 5 styczeń 2009
Nerwówka na rynkach światowych.. i ZLOTY topnieje
Nerwowka na rynkach swiatowych nie jest dobra dla nikogo. Amerykanie jak wiadomo conieco nadwatlili swoja wspaniala potege militarna i gospodarcza w Iraku, bo jak wiadomo ich gospodarka sie opierala w wiekszosci na militarnym wsparciu... ale wszystko zdalo sie miec ku koncowi. Irak dal im w kosc... ale co z tego ? Nie ma sie co cieszyc, bo wiadomo ze polaczenie jednej i drugiej czesci Globu Ziemskiego jest ogromne, jak u nich jest zle to i w Europie bedzie kiepsko... nawet Chiny to odczuly. Obecnie dolar stoi 3 zlote, EURO 4,15 jest drogo, a podobno do polowy 2009 ma byc jeszcze drozej. Zlotowka nam topnieje :( Ale nie damy sie i potege odzyskamy ! Oby, a poki co, moi drodzy biore sie za jakas lekture, do nastepnego posta , hej !
czwartek, 25 wrzesień 2008
10 lat historii firmy Google
Tak, tak... zdaje się, ze właśnie dziś mija okrągłe 10 lat istnienia jednej z najpotężniejszych obecnie na świecie firm z branży informatycznej tj. Google Corporation. Z tego też powodu na oficjalnej stronie giganta, oraz wszystkich stronach krajowych, gdzie wprowadzono filie firmy głównej, czyli też i w Polsce pojawił się link z odnośnikiem do historii zakładania firmy oraz tego co ważnego się wydarzyło w trakcie trwania działalności dwóch uczonych, któryh wynalazek praktycznie zrewolucjonizował współczesny przepływ informacji. Dla zainteresowanych zamieszczam linka http://www.google.pl/tenthbirthday/#start, mogą sobie poczytać o wszystkich krokach jakie w trakcie tych 10 lat podjęło w ramach prowadzenia firmy i rozwijania ich doskonałego produktu. Jak się okazuje z początku obecneg Google.com miało nazwę BackRub, trwało to przez pierwsze dwa lata jak dobrze czytam, dopiero potem autorzy po 'burzy mózgów' zdecydowali nadać nazwę projektowi wyszukiwarki jako GOOGLE, od słowa Googol oznaczającego 1 i 100 zer, czyli pewnie skończoną, ale jakże rozbudowaną liczbę, której filozofia miała oznaczać to, że sam silnik będzie miał za zadanie uporządkować baaardzo dużą liczbę danych. Dla zainteresowanych są też do przeczytania - praca naukowa jednego z Panów żalozycieli, ale w jezyku ojczystym czyli angielskim :)
Etykiety:
10 lat,
10 urodziny,
angielski,
BackRub,
google,
historia,
jezyk,
praca naukowa,
university
wtorek, 23 wrzesień 2008
Polskie IDNy miejskie...
Minęło juz parę lat od kiedy w polskim Internecie pojawiły się do nabycia polskie domeny, czyli domeny z polskimi zmiękczeniami - fachowo to się chyba nazywa znakami diaktrycznymi, w każdym razie chodzi o np. takie domeny jak np. www.krośnice.com.pl podczas gdy większość z nas jest jeszcze przyzwyczajona do wpisywania takich rzeczy bez polskich znaków. Nie ma się co dziwić, przyzwyczajenia pozostają latami, ale polskim domenom ze zmiękczeniami wróze dobrą przyszłość. Co do samych domen miejskich, sprawdziłem w miare możliwości kilkaset miast w Polsce pod kątem zarejestrowania takowych domen. Wszystkie które udało mi się sprawdzić, mają już porejestrowane te domeny, jeśli nie udało mi się czegoś sprawdzić a są wolne, ktoś będzie szczęśliwym posiadaczem takowych kiedyś :-) Myślę, że jest to dobra inwestycja na przyszłość, czas pokaże ile w tym prawdy.
Etykiety:
diaktryczne,
domeny,
IDN,
interrnetowe,
krosnice,
Krośnice,
polskie,
zmiękczenie,
znaki
poniedziałek, 22 wrzesień 2008
22 września, początek kalendarzowej jesieni...
Z tego co dobrze pamiętam, to dziś 22 września zaczyna się kalendarzowa jesień, choć czasami jak wychodzę na dwór wydaje mi się, że to jednak zima a nie jesień, ale niech będzie. Jakieś 10 dni temu jak wróciłem z zagranicznych wojaży, gdzie temperatura sięgała 30 stopni jeszcze, to przezyłem z leksza szok, bo w Poznaniu około południa było nieco ponad 12 stopni. No, ale zdarza się. Co do reszty zdarzeń meteorologicznych nie ma co się wypowiadać, ale ostatnimi czasy sporo anomalii pogodowych jest na całym świecie, klimat się zmienia także nie ma się co dziwić.
Za to w polityce... zawsze mamy ciepło, cieszmy się, że chociaż barwnie i kolorowo jest w polityce, tutaj zawsze się dzieje coś ciekawego :-) Zobaczymy co zrobią z opłatami na KRUS, PSL będzie toczyć o to batalie z PO, no zobaczymy co z tego wyjdzie.
Za to w polityce... zawsze mamy ciepło, cieszmy się, że chociaż barwnie i kolorowo jest w polityce, tutaj zawsze się dzieje coś ciekawego :-) Zobaczymy co zrobią z opłatami na KRUS, PSL będzie toczyć o to batalie z PO, no zobaczymy co z tego wyjdzie.
wtorek, 16 wrzesień 2008
Bułgaria to bardzo piękna kraj...
Niewątpliwie tak by mógł powiedzieć przesławny ówczesny pierwszy satyryk kraju jaki kiedyś występował w polskiej telewizji, a w tej kadencji Sejmu zasiadaw ławach poselskich. Takim miłym akcentem zaczynam artykuł dość zabawnie nazwany,ale tyczący się mojego tegorocznego krótkiego wypadu urlopowego za granicę. Byłem mianowicie w Bułgarii ! A co mi tam,długo się nie byczyłem, bo było dużo na glowie, to sobie poleciałem do ciepłego rozreklamowanego kraju jakim jest Bułgaria. Co prawda wszyscy mi mówili, że nie będzie drogo, ale... no za sam fakt wyjazduy tam na 7 dni do hotelu 3 gwiazdkowego zapłaciłem 1500 zł z samymi śniadaniami (jak się potem okazało w postaci bufelu szwedzkiego - wielkie brawa dla Bułgarów, że stało się to u nich już normą w hotelach ! ). Co jak co, podobno jedzenie miało być porównywalne cenowo co w Polsce i to nie wcale nad polskim morzem w jakichś kurortach wypoczynkowych, jak się potem okazało nie było to prawdą jeśli wypoczywało się w Złotych Piaskach, ponieważ na obiadokolacje same wydawałem dziennie przy wykupieniu posiłków w hotelu 10 lewa / dzień (lv) - co obecnie jest na nasze około 19,5 zł na szczęście obiadokolacje serwowane w postaci stołu szwedzkiego. Tez ogromne brawa za to, bo przyznam szczerze po przebywaniu na plazy, gdzie sie czlowiek w sloncu prazy i kapie ile tylko morze, albo tez zwiedza okolic(czne bary z piwem, rakiją, sake, oraz winem :) ) e zacznie burczeć w brzuszku. Oczywiście w międzyczasie człowiek musiał coś niecoś przegryść na mieście, ponieważ od śniadan serwowanych w godzinach 7:30 - 10:00 do tej 18:00 - 20:00 trochę czasu minęło. Zatem na mieście, na bulwarze albo nawet wyżej conieco w górę ( bo dla niezorientowanych Złote Piaski to miejscowosc, która powstała w latach 50-tych XX wieku, na zboczu górzystego terenu bujnie porośniętego drzewami, wśród których grasowały węże jadowite wytępione dwoma wagonami albanskich jezy) trzeba było szukać jakiegoś mięsiwa, albo tez bardziej amerykansko brzmiacego jedzenia, niekoniecznie fast foodów, ktore o dziwo bylo malo - bo bulgarzy i cudzoziemcy tam przebywajacy glownie wcinali kebab (okrzykniety u nich ptrawa narodowa zaraz kolo MUSAKI oraz jakichs tam jeszcze dwóch, ktorych nazw nie pamietam ) pizze, jakies owoce morza (polecam kalmary zasmazane, ale warto to popijac winkiem albo zagryzac cytryną!) oraz jakas francuszczyzne (żabie udką dają radę!) no i tym podobne rzeczy. W każdym razie na mieście (miastem nazywam pasmo 4 km zwane w tym momencie Złotymi Piaskami, ale w rzeczy samej nie jest to miasto, tylko część miasta Warny bodajże z tego co dobrze kojarze, tyle tylko ze oddalona o 18 km i cenowo niesamowicie przebijająca to wszystko :)) jest drogo, nie da sie ukryć o wiele taniej było w miejscowości Czajka, która była mniej rozrywkowa, spokojna i wszystko było tańsze o 30-40% nawet. Pizza kosztowała od 3,5 lv, a w Złotych Piaskach minimum 6 lv ( 6 lewa = ok 12 zł), ale zwykle pizzę się zamawiało za ok 10 - 12 lv, to sobie sami policzcie proszę. W każdym razie tak dosyć krótko piszę teraz, bo jestem dosyć zmęczony po całym dniu, postaram się zgrać conieco zdjęć potem i pokazać jakiś rejon wybrzerza bułgarskiego, albo choć fragment Warny, którą udało mi się w jeden dzień przejść pieszo, docierając do paru zabytków (bo o dziwo, mają tylko 5-6 cennych zabytkó godnych polecenia :D ) , no i Nessebar jeszcze, miasto morza, jak go nazywali starożytni :-)
wtorek, 2 wrzesień 2008
Przeglądarka CHROME od Google
Nie sposób byłoby nie wspomnieć choć w paru zdaniach o nowej zabaweczke Google Corporation, pod nazwą kodową CHROME. Jest to nowa przeglądarka internetowa, która w domyśle jak sądzę ma konkurować z przeglądarką Internet Explorer będącej jedną z kluczowych dodatków systemów operacyjnych Microsoft. Na pierwszy rzut oka przeglądarka wygląda na dobrze skonstruowane narzędzie służące przeglądaniu witryn internetowych. Do naczelnych cech można wymienić: wszystko w jednym polu przeglądarki, miniatury najczęściej odwiedzanych witryn, skróty do Twoich aplikacji. Po więcej informacji zapraszam w imieniu swoim i samej najjaśniejszej Google tutaj: http://www.google.com/chrome/ Dla miłośników komiksów jest też wersja komiksowa opisująca nowy produkt w tym miejscu: http://www.google.com/googlebooks/chrome/ zapraszam do przeglądania :-)
piątek, 29 sierpień 2008
Klatka B
Jakiś czas temu znajomy rzucił mi linka do strony tivi.pl na której znajdują się rózne filmiki, krecone przez osobowy, ktore jak sadze chca predzej czy pozniej zablysnac jako gwiazdy polskiego Hollywood... W kazdym razie, natknalem sie na film Klatka B, serial jest prowadzony przez kogos kto doprawdy ma niezla fantazje i moznaby mu dac medal moim zdaniem za wprowadzenie odpowiedniego klimatu przeplatajacego w swoich watkach zarowno elementy typowego filmu grozy i horroru jak i elementy komediowego, co finalnie pewnie tworzy wrazenie ogladania jakiejs tragi-komedii jak dobrze pamietam z j.polskiego tak to sie fachowo nazywalo.
Wszyscy bohaterowie sprawiaja wrazenie osob lekko oszolomionych i zyjacych zdaloby sie powiedziec, we wlasnym swiecie... najzabawniejsza z postaci to oczywiscie BAŚKA! krzyczaca kurwu... ca i rzucajaca wielce szykownymi przeplatanymi z przeklenstwami sformulowaniami.
Mysle, ze nie ma sensu nic wiecej na ten temat pisac, ale wszedlem wczesniej na strone internetowa majac doslownie chwile i sądzilem, ze chwile tylko poswiece temu serialowi, ktory moj kolega najpierw nazwal 'bzdetem'. Owszem, moze to i bzdet, ale taki dosc nietypowy, nakrecony przez kogos tanim nakladem finansowym, a finalnie wyszlo z tego calkiem dobrze wyrezyserowane przedsiewziecie kinowe.
Wszyscy bohaterowie sprawiaja wrazenie osob lekko oszolomionych i zyjacych zdaloby sie powiedziec, we wlasnym swiecie... najzabawniejsza z postaci to oczywiscie BAŚKA! krzyczaca kurwu... ca i rzucajaca wielce szykownymi przeplatanymi z przeklenstwami sformulowaniami.
Mysle, ze nie ma sensu nic wiecej na ten temat pisac, ale wszedlem wczesniej na strone internetowa majac doslownie chwile i sądzilem, ze chwile tylko poswiece temu serialowi, ktory moj kolega najpierw nazwal 'bzdetem'. Owszem, moze to i bzdet, ale taki dosc nietypowy, nakrecony przez kogos tanim nakladem finansowym, a finalnie wyszlo z tego calkiem dobrze wyrezyserowane przedsiewziecie kinowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)